Ze wzajemnością. Życzę Panu wszystkiego dobrego w Pana zajęciach i powołaniach literackich, a także, żeby ten interesujący blog nadal się rozwijał, przyciągał czytelników i w ogóle: zdrowia, szczęścia i spokoju.
Decyzja była autonomiczna. Mój wiersz nie był dobry, napisany pod wpływem emocji (złych) - po dość zresztą niespecjalnie rozumiejącej lekturze wiersza Marcina Świetlickiego. Z samym MŚ też zresztą rozmawiałem (via mail) i uznałem, że tekst jest krzywdzący.
Panie Jarosławie, ciekawi mnie dlaczego z Pana bloga zniknęła wierszowana polemika z utworem Marcina Świetlickiego? Czyżby stało się to po jego "interwencji z góry"? Wszystkiego najlepszego.
wzajemnie panie Jarosławie, proszę przekazać serdeczne życzenia również żonie, której tekst o książce I. Tokarczuk cenię. życzę wielu dobrych i znaczących tekstów w 2010! yo!