Komentarze do
"Wiersz z Korei"

 

 

Zanim napiszę coś więcej - jeden wiersz - który spotkałem podczas przechadzek po Seulu. Tekst był eksponowany w przestrzeni publicznej, także w wersji anglojęzycznej. Nikt nie umiał mi powiedzieć, kto jest jego autorem. Czy jest to całość, czy może tylko fragment? Napisał go Koreańczyk czy może jest to już jakieś tłumaczenie?

Wiersz zachwycił mnie od razu, od pierwszego czytania.

Oto on, w moim wolnym przekładzie:

 

Zapowiedź

 

Niechaj będzie mi oszczędzone poczucie wstydu
Tu, pod niebem

Dopokąd umrę.

Nawet wiatr szumiący w listowiu

Napełnia me serce bólem.

Sercem, które śpiewa o gwiazdach

Będę kochał wszystko co śmiertelne.

Muszę jeszcze opłacić ścieżkę

Która została mi przeznaczona.

 

Dziś wieczór

Wiatr znów wieje ponad gwiazdami.




Treść komentarzy
Autor: Nanek
Jeśli chodzi o Koreę, to dobrej poezji jest znacznie więcej: Wisława Szymborska Z KOREI Wykłuto chłopcu oczy. Wykłuto oczy Bo te oczy były gniewne i skośne - Niech mu będzie we dnie jak w nocy ? sam pułkownik śmiał się najgłośniej, sam oprawca dolara w garść włożył, potem włosy odgarnął z czoła, żeby widzieć, jak chłopiec odchodził rozglądając się rękami dookoła. W maju w roku czterdziestym piątym nazbyt wcześnie pożegnałam nienawiść umieszczając ją pośród pamiątek czasu grozy, gwałtu, niesławy. Dzisiaj znowu się do niej sposobię. Jest i będzie mi jej żar potrzebny. A zawdzięczam ją również i tobie ? pułkowniku, wesołku haniebny
Autor: Jarosław Klejnocki
No proszę, zawsze wiedziałem, że Zagajewski jest wybitnym poetą, skoro nawet w dalekiej Korei piszą podobnie...
Autor: outremer
pierwszy wers i końcowe wykonanie a la Zagajewski, Adam
Autor: BJK
no i właśnie ten duch Zen jest najciekawszy. W przekładzie Koreańczyka utwór trąci trochę pryszczatą młodzieńczą egzaltacją. Po angielsku wydaje się lekko banalny. W Twojej wersji brzmi tak, jakby został napisany wczoraj gdzieś w Tokijskim metrze lub sto lat temu w klasztorze buddyjskim. Czyli uniwersalnie.
Autor: Jarosław Klejnocki
Drodzy Moi, dziękuję serdecznie za podpowiedzi (Jurodiwiec) i nieocenioną pomoc w internetowych - skutecznych! - poszukiwaniach (BJK). Tłumacz ze mnie, jak z koziej d... trąbka, zupełnie tej profesji nie czuje, mam ją zresztą za coś w rodzaju magii - jak za chwilę zobaczycie. "Tłumaczyłem" z angielskiej wersji, a teraz - uwaga! - i ja wykonałem pewną pracę po tym, jak BJK odnalazł autora (swoją drogą - niby najbardziej popularny wiersz koreański - a jak pytałem, to nikt mi nic nie umiał powiedzieć! Może dlatego, że pytałem na ulicy, a nie fachowców). Więc wykonałem pewną pracę i znalazłem tłumaczenie bezpośrednio z koreańskiego na polski, wykonane przez Koreańczyka z dyplomem polonisty (więc tym razem - prawdziwy fachowiec). A teraz trzymajcie się! - oto to tłumaczenie: Prolog// Do końca moich dni będę spoglądał w niebo,/ abym nie musiał juz się wstydzić./ W powiewie wiatru co ledwie kołysał listkami/ poznałem mękę oddychania./Pragnę o hwiazdach śpiewać i objąć miłością/wszystkich, którzy odchodzą./Dalej kroczyć drogą,/ którą obdarzył mnie los.// I znów tej nocy gwiazdy pieścił wiatr. Rzeczywiście angielskie "fare" jest mylące - bo odwołuje się do aktu akceptacji i aktu opłaty jednocześnie. Ja wybrałem opłatę - bo znamionuje wysiłek, jaki trzeba podjąć, by kroczyć dalej ścieżką (nie zapłacisz - nie pójdziesz). No, ale okazuje się, że po koreańsku to zupełnie innyc wiersz, jeśli by wnioskować z przywołanego przeze mnie tłumaczenia. Ale - proszę pozwolić mi na szczyptę arogancji - tłumaczenie beszpośrednie z koreańskiego na polski wydaje mi się nieco, hm, zbyt młodopolskie, natomiast moje - utrzymane jest raczej w duchu buddyzmu Zen (z czego nadzwyczaj dumny jestem). Pozdrawiam!
Autor: BJK
Ze to ja niby vox populi? Wyniki: autor: Yoon Dong Joo (1917 - 1945) wiersz napisany 1941. 11. 20. Jeden z najpopularniejszych wierszy w Korei. Podobno w przekładzie na angielski traci. Też mi tak się wydaje, bo po polsku w Twojej wersji brzmi jakoś lepiej, lżej. Można też czytać w oryginale, jeśli ktoś ma ochotę i komptencje, chętnie podam źródła. Zdravim.
Autor: Jurodiwiec
Tłumaczenie pozwala na to, więc "me" zamieniłbym na "moje" a nawet w ogóle z dzierżawy bym zrezygnował (na to pozwala z kolei język polski), jeżeli wiatr napełnia serce bólem, to wiadomo że jest to raczej serce podmiota. Pozdrawiam
Autor: Jarosław Klejnocki
II wersja tłumaczenia końcówki wiersza: Dziś wieczór Wiatr znów wymiótł gwiazdy z [nieboskłonu
Autor: Jarosław Klejnocki
Vox populi - vox Dei, so this is the English version: Prelude Let me have no shame Under the heaven Till I die. Even wind among the foliage Pained my heart. With a heart that sings of the stars, I'll love all dying things. And I must fare the path That's been allotted to me. Tonight also The wind sweep over the stars
Autor: BJK
ładne. a jest szansa też na wersję ang? Może znajdziemy autora.

Dodaj komentarz



(c) 2008 klejnocki.wydawnictwoliterackie.pl  |   Projekt i wykonanie www.yellowteam.pl