Szukaj

Południk 21 - trailer

Nieczynne do sierpnia...

... bo urlop. Wracam po 1 sierpnia z nowymi wpisami.

Tymczasem życzę wszystkim odpoczynku i jakiejś ludzkiej pogody, bo to, z czym mamy do czynienia w kraju od kilkunastu dni woła o pomstę.

A zatem dobrych wakacji i - oczywiście - udanych wakacyjnych lektur.
Kategoria: brak  |   Autor: Jarosław Klejnocki  |   dnia: 10-07-2011  |   komentarze: (1)

Debiut w krainie e-booków

Zazwyczaj staram się na tych stronach nie zajmować własnymi twórczymi dokonaniami, ale tym razem będzie inaczej. Proszę to potraktować jako wyjątek od reguły.
Ukazuje się bowiem moja najnowsza książka poetycka pod tytułem „W proch”. Ukazuje się nakładem wydawnictwa RTC AW (dostępna: http://www.ebook.pl/serach.php?search_querry=w+proch także w portalu Virtualo: http://virtualo.pl/proch/nowosci/m2i9124/   a z czasem pewnie też w innych sklepach internetowych)-  ale jedynie w formie elektronicznej (malowniczo zwanej e-bookiem) – i  w dodatku płatnej (coś koło 12 zł).
 W tym sensie podtytuł poprzedniej książki poetyckiej („Victoria. Wiersze ostatnie”, Warszawa 2009) jest prawdziwy. Zaiste były to ostatnie wiersze publikowane w wersji papierowej.
Niniejszym informuję zatem, że wyprowadzam się z wierszami z wydawniczej rzeczywistości druku w rzeczywistość elektroniczną.
Powody? Kilka, co najmniej. Zresztą podobne są tym powodom, dla których niemalże wycofałem się z tzw. recenzenctwem czy też nawet krytyką literacką do Sieci (ale czy to dobre określenie: „wycofałem się”? Może raczej: „przeniosłem”?).
Po pierwsze: zmęczyły mnie relacje z wydawnictwami papierowymi (przynajmniej w sferze twórczości poetyckiej). Zmęczyły mnie także praktyki, bardzo, niestety, popularne poetyckich wydawnictw papierowych (kulejąca, bądź wręcz nie istniejąca promocja, brak dbałości o obecność tomików w księgarniach – rozumiem, że jest trudno – ale jakaś podstawowa przyzwoitość w tej materii jednak obowiązywać powinna, ogólne traktowanie twórczości poetyckiej „per noga” itd.). Jednym słowem – nie satysfakcjonuje mnie już samo wydanie książki poetyckiej w sytuacji, gdy konkretne egzemplarze lądują w piwnicy wydawnictwa lub – co nader częste – w piwnicy autora.
Po drugie: irytuje mnie brak zainteresowania krytyki poezją, albo raczej – brak obecności tej krytyki w przestrzeni papieru (z wyjątkami , oczywiście, zarezerwowanymi albo dla poetów najbardziej znanych, albo hołubionych przez konkretne środowiska, redakcje itp.).
Po trzecie: irytuje mnie brak zainteresowania mediów poezją (z wyjątkami – patrz wyżej).
Po czwarte – i chyba najważniejsze – uważam, że przestrzeń elektroniczna jest przyszłością poezji (a z czasem – także znaczącej części literatury w ogóle).
Rozumiem rozmaite czytelnicze sentymenty i przyzwyczajenia związane z papierem, ale zmiany są nieuchronne. Powolny zmierzch książki papierowej (a także papierowej prasy) wydaje się pewny (nie znikną oczywiście, nie znikną, ale ulegną znacznemu zmarginalizowaniu). A w końcu fajnie jest być jednym z prekursorów, jednym z tych, którzy wydreptują ścieżkę. Stąd decyzja.
Nie przeczytacie już moich wierszy na papierze (ewentualnie – jeszcze w czasopismach literackich, choć to też wysychające źródełko). Zapraszam do Sieci. Tam w tej chwili – tomik „W proch” (po naprawdę przystępnej cenie), a w przyszłości być może kolejne książki.  
Kategoria: brak  |   Autor: Jarosław Klejnocki  |   dnia: 01-07-2011  |   komentarze: (0)


(c) 2008 klejnocki.wydawnictwoliterackie.pl  |   Projekt i wykonanie www.yellowteam.pl