Szukaj

Południk 21 - trailer

Wiersze cz. III

Wraz z końcem stycznia ostatnia część prezentacji kilku najnowszych, bardzo jeszcze ciepłych, wierszy:


Redukcja
 
Tyle powiedzieć Rozsupłać język rozwinąć ten czerwony chodnik
Popłynąć Przywołać kolory widoki sny i wyobrażenia
Opowiedzieć Co opowiedzieć? Może historię zbliżeń
i oddaleń Wskrzesić zmarłych Unieśmiertelnić żyjących
Nasączyć barwami gotowy szablon Opisać plastycznie krajobrazy
Ach i uruchomić wizje by działy się jak film Ruchome obrazy
Pejzaże (czerwień buków, zieloną światłość traw, malachit wód)
 
Ale nie Wciskam to wszystko w lejek Przesączam
przez filtr Bibułę Jakbym parzył kawę dla gości ze Wschodu
Grzecznych Czekających aż napar skondensuje się
Tak tworzę ten destylat Kiedy będzie gotów spojrzę weń
W tę taflę jak lustro by zobaczyć siebie Każdą zmarszczkę na
twarzy Każdy siwy włos Zwierciadło powiada żebym się nie
łudził Ono tylko odbija



 
                                         ***
 
Życzysz mi miłych snów Zachowuję twój sms w telefonie
jak niegdyś drogocenny wpis do sztambucha A potem
desperacko szukam zapomnienia Pogrążam się w rutynie
Tonę w obowiązkach A przecież powinienem stawić czoła
Podjąć wyzwanie Ten porządek ład harmonia Jakiż to ciężar
Ach Trzeba nam ruszyć na safari Wzlecieć balonem Skoczyć
na bunjee Spalić za sobą mosty Zanurzyć się w kipiel świata
Stracić głowę Wejść w ten ogień Chodź Poprowadzę cię ścieżką
zatracenia Będziemy błądzić  razem Aż zamkną się wrota i nie
zostanie już nic prócz nas dwojga


* * *
 
Skomplikuj się Teraz Natychmiast Prostota nie jest cnotą
(krytykom środkowy palec czytającym pozdrowienie) W
każdym odbiciu ziarnko prawdy Słowa na wysypisku ale to
też słowa Coś znaczą Choć z upływem lat coraz mniej Mniej
Rany zadrapania po przejściu przez chaszcze
Bliżej
Znikną znikną Ból przejdzie Co zostanie? Nic?
Jeśli blizny oddamy Jeśli opuścimy ten przyczółek
Jeśli wycofamy się jak pobita armia osierocona w
dolinie – to co po nas zostanie będzie jak szrot
Cmentarz kształtów Poza tym skowyt Wycie
 




 
Kategoria: brak  |   Autor: Jarosław Klejnocki  |   dnia: 31-01-2012  |   komentarze: (1)

Wiersze cz. II

 
                          ***
Jaka będzie nagroda za te upokorzenia
Za te wszystkie klęski nieudane wyprawy
wędrówki w poszukiwaniu runa Za tę uwagę
poświęconą chwilom Za serdeczność dla
 ludzi zwierząt i roślin Za te wszystkie próby
bycia lepszym i dobrze zapamiętanym
 
Nie będzie żadnej nagrody




Opisanie twarzy
 
Z biegiem lat z biegiem dni nabiera szlachetnych
zmarszczek Zwłaszcza na czole Niżej okulary (duża
krótkowzroczność i cylinder, pokłosie astygmatyzmu)
Kiedy patrzysz na mnie – szkła deformują rysy; fragmenty
widzisz podwójnie (zmora fotografów, ale jakoś sobie
radzą) Dalej: broda noszona od niepamiętnych licealnych
czasów Dziś już siwa po bokach Broni się tylko centrum,
trochę rude, trochę ciemne Gdybym wyciął resztę – wyglądałbym
jak jakiś cholerny muszkieter z powieści Dumasa Co z tego
Moja twarz niczego o mnie nie mówi
 
Niedawno po niemal trzydziestu latach zgoliłem brodę
Z lustra spojrzała na mnie twarz mojego ojca gdy miał
 czterdzieści parę lat (choć wyglądał na mniej) I właśnie
 wołał mnie na obiad gdy grałem z chłopakami w piłkę
na małym podwórku między blokami 



                         ***
Powiedz to jedno jedyne słowo Wypowiedz je To które
wyszłoby z twoich ust gdybyś stał na wielkiej skalnej platformie
ponad norweskim fiordem (sześćset metrów w dół do wody)
Które wyrwałoby ci się z piersi znad pokładu lotniskowca
(jesteś sam wokół tylko szalejąca piana oceanu) Które
uroniłbyś nad grobem rodzinnym Które powiedziałbyś
ukochanej już po wszystkim (gdy dyszycie spoceni) Które
zabrzmiałoby echem w pustej świątyni Które wieńczy całość
 
Gdybym miał wypowiedzieć to jedno jedyne słowo Powiedziałbym:
współczucie






  
 
Kategoria: brak  |   Autor: Jarosław Klejnocki  |   dnia: 23-01-2012  |   komentarze: (0)


(c) 2008 klejnocki.wydawnictwoliterackie.pl  |   Projekt i wykonanie www.yellowteam.pl